IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jeziorko

Go down 
AutorWiadomość
The Queen
Mistrz Gry i w ogóle
avatar

Liczba postów : 133
Join date : 26/10/2013

PisanieTemat: Jeziorko    Sob Lis 02, 2013 6:50 pm

***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://akademia-phobos.forumpl.net
Saori
Adepci
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 24/12/2013
Age : 24

PisanieTemat: Re: Jeziorko    Sro Gru 25, 2013 3:29 am


    Saori, mając dość siedzenia w przeludnionym żeńskim akademiku, wybyła na popołudniowy spacer po okolicach budynku szkolnego. Mimo dość wczesnej godziny, na dworze panował przenikliwy chłód. Chcąc ugrzać zawsze zmarznięte dłonie, wsunęła je w kieszenie swego jesiennego prochowca. Wciąż zielone liście na drzewach sprawiały, że dziewczyna mimowolnie się uśmiechała. Lubiła naturę, przebywanie na jej łonie uspokajało ją. Nigdzie się nie spiesząc, ruszyła wolnym krokiem po szkockich pagórkach w bliżej nieokreślonym kierunku. Podczas spaceru błądziła myślami, dlatego też nawet nie zauważyła, kiedy znalazła się nad brzegiem niewielkiego jeziorka. Jego woda - mętna i zielona, gdzieniegdzie przyozdobiona jedynie szuwarami, nie wyglądała zbyt zachęcająco. Sa westchnęła ciężko, jakby coś ją dręczyło i podniosła stosunkowo płaski kamień z ziemi. Przez chwilę obracała go w dłoni, po czym cisnęła nim w taflę wody. Nigdy nie umiała puszczać kaczek, tak więc i teraz niezbyt jej to wyszło. Przycupnęła na kuckach przy brzegu jeziorka i wlepiła wzrok w jego falującą powierzchnię, ponownie kryjąc dłonie w kieszeniach płaszcza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yūto
Adepci
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 21/12/2013
Age : 23

PisanieTemat: Re: Jeziorko    Sro Gru 25, 2013 5:12 pm

Chłopak z samego rana wybrał się do sklepu, by kupić potrzebne rzeczy. A jako że dostał więcej pieniędzy niż siostra, tak musiał zatroszczyć się i o jej dobro. Nic też dziwnego, że ,,drobne" zakupy przerodziły się w świąteczno-noworoczne, przez co wracał do akademii z niemałym ciężarem. Chciał jak najszybciej zanieść te nieszczęsne reklamówki do pokoju, a następnie iść odwiedzić siostrę. Nawet nie pamiętał, kiedy ostatni raz rozmawiali razem, dlatego miał prawo przez ten czas stęsknić się za tym małym potworem. Niemożliwość kontrolowania jej poczynań wprawiała go zawsze w irytację, bo do jego głowy napływały co rusz dziwne myśli. Co jeśli Saori jest w pokoju z jakąś demoralizującą babą? Albo jest wykorzystywana? Cholera, na samą myśl oblał go zimny pot i nieświadomie zaczął iść szybciej, chcąc jak najszybciej spotkać się z kobietą. A wtem jego życzenie się spełniło, zobaczył tą małą istotę, która podążała w nieznanym dla niego kierunku. Wpierw chciał za nią zawołać i potowarzyszyć jej w spacerze, lecz jego wyobraźnia podesłała chłopakowi pewien obraz, który niespecjalnie mu się spodobał - co jeśli ona wymknęła się na spotkanie z jakimś pół mózgiem? Nie brakowało w tych czasach osób, którzy myśleli tylko o jednym. Zupełnie nie zwracał uwagi na wszystko wokół, wpatrywał się jedynie w siostrę, za którą ostrożnie podążał. Gdy Saori doszła nad jezioro, Yuuto zatrzymał się w pewnej odległości, tak by go nie dostrzegła i wypatrywał za tajemniczym gościem, z którym siostra miałaby się spotkać. Nie wiedział ile czasu minęło, aczkolwiek poważnie przez ten czas zmarzł, a po partnerze siostry nie było ani śladu. Czy ten człowiek jest niespełna rozumu, że ją wystawił? - pomyślał zirytowany, postanawiając wyjść z ukrycia i pozwolić Saori wypłakać się na  swym ramieniu. Z szerokim uśmiechem na twarzy podszedł od tyłu do siostry, rzucił reklamówki na ziemię i przytulił się do jej pleców, splatając palce na brzuchu kobiety.
- Nie martw się, on i tak nie był Ciebie wart! - odparł wesoło, ani myśląc ją gdziekolwiek puścić. Oparł policzek o ramię Saori, a następnie przymknął powieki, by móc rozkoszować się tą chwilą jak najdłużej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saori
Adepci
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 24/12/2013
Age : 24

PisanieTemat: Re: Jeziorko    Sro Gru 25, 2013 9:41 pm


    Dziewczynie nawet przez chwilę nie przyszło do głowy, że w tym momencie może być obserwowana. Cieszyła się każdą chwilą samotności na łonie natury, kiedy nagle ktoś zaatakował ją od tyłu. Pod ciężarem intruza poleciała nieco do przodu, dlatego też, nie mając zbyt dużego wyboru, podparła się rękami o ziemię, aby uniknąć kontaktu pierwszego stopnia swojej bladej twarzy z podłożem. Z początku na myśl przyszła jej tylko jedna odpowiedź - to zboczeniec, którego należy skopać w trybie natychmiastowym. I to mocno. Jednak kiedy usłyszała za sobą znajomy głos swego głupiego braciszka, westchnęła ciężko i zaniechała wszelkich działań obronno-atakujących.
    - Yūto - powiedziała przeciągle i wciąż nie odrywając rąk od zimnej, lekko podmiękłej ziemi, zwróciła głowę w jego stronę, najmocniej jak było to możliwe w tej dziwnej pozycji.
    - Nie wiem o co Ci chodzi, ale wiedz, że, jak zawsze, jesteś w błędzie... - ponownie westchnęła, dając upust swojego niezadowolenia z jego nagłego ataku.
    - Zapadam się w błocieee~ - dodała jeszcze przeciągle, poruszając lekko palcami, zatopionymi w brązowawej brei. Nie było to zbyt miłe uczucie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yūto
Adepci
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 21/12/2013
Age : 23

PisanieTemat: Re: Jeziorko    Sob Gru 28, 2013 1:17 am

Nie zdawał sobie sprawy z własnego ciężaru, dlatego był dość zaskoczony tak nagłą zmianą położenia. Zdziwiony otworzył oczy i zamrugał ze zdezorientowania. Nim zdążył pochwalić dziewczynę za niezły refleks oraz siłę, usłyszał swoje imię. Wolał, gdy siostra je wykrzykiwała, ale doszedł do wniosku, że nie musi dzielić się z Saori tą wiedzą, dlatego ugryzł się lekko w język, coby powstrzymać się od powiedzenia tego i owego. Dalsze słowa sprawiły, że kamień spadł mu z serca. Zadowolony niczym dziecko uśmiechnął się od ucha do ucha.
- Kocham Cię - wyznał radośnie i zaśmiał się krótko. Po tych słowach puścił ją w pasie i podparł się o ziemię jedną ręką. Drugą natomiast złapał za pierś kobiety, na której mocno zacisnął palce. - Nie tylko refleks masz niezły, ale i ciało niczego sobie. Nie uważasz, że to miejsce jest idealne do przypieczętowania naszej miłości? - wymruczał wprost do jej ucha, po czym chuchnął w nie ciepłym powietrzem z ust. Zupełnie nie przejmował się błotem, które było dla niego najmniejszym problemem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saori
Adepci
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 24/12/2013
Age : 24

PisanieTemat: Re: Jeziorko    Sob Gru 28, 2013 2:08 am

Może i chłopak ciężki sam w sobie nie był, jednak trudno jest kucać w niestabilnej pozycji, dodatkowo mając na plecach balast w postaci brata. Dlatego też, kiedy tylko została uwolniona z jego uścisku, odetchnęła z ulgą. Nie wstała jednak od razu, gdyż i Yūto pozostawał na jej poziomie. Zamiast tego poprawiła swą przyczepność do podłoża stopami, oraz prowizorycznie otrzepała o siebie ręce, coby pozbyć się z nich choćby niewielkiej ilości błota.
Rzeczywiście, dobrze, że Saori nie umiała czytać w myślach, bo pewnie teraz wyobrażenia jej brata doprowadziłyby ją do szaleństwa.
- Wiem - odpowiedziała jedynie tyle na jego urocze wyznanie i również zaniosła się śmiechem. Jakoś dziwnie rozbawiały ją takie słowa. Mina jednak dość szybko jej zrzedła, gdyż brat, RODZONY BRAT chwycił ją za miejsce, za które bracia nie powinni chwytać sióstr. Może powinna była już dawno się przyzwyczaić do takich zapędów Yūty, jednak mimo wszystko nadal ją to szokowało.
Jego słowa (zwłaszcza te ostatnie) wywołały u niej ogromny rumieniec, którego nijak nie dało się ukryć. Blada cera i czerwone niczym nos renifera Rudolfa policzki to nie była zbyt dobra kombinacja. Wściekła na swoją reakcję, oraz brata, który ją wywołał, wstała gwałtownie i odwróciła się w jego stronę, po czym niewiele myśląc, przyłożyła dłoń do jego ucieszonej twarzy. Wtarła w nią jeszcze trochę błota, po czym odsunęła się od chłopaka o kilka kroków, aby z daleka ocenić jakość swego dzieła. Efekt był zadowalający, dlatego też Saori wybuchnęła niekontrolowanym śmiechem triumfu, rozbawienia, ale i zażenowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yūto
Adepci
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 21/12/2013
Age : 23

PisanieTemat: Re: Jeziorko    Nie Gru 29, 2013 1:30 am

- Ej! - zawołał zawiedziony jej reakcją. Nawet nie zdążył dobrze zacząć, a Saori już musiała zakończyć tę niewinną zabawę. Klapnął tyłkiem na ziemie i przyglądnął się kobiecie z zaintrygowaniem. Nie zrozumiał w najmniejszym stopniu czemu upaprała jego twarz, dlatego jedynie uśmiechnął się kącikami ust, po czym z cichym westchnieniem zerwał się na równe nogi. Zignorował jej chwilowy triumf, gdyż wreszcie zwrócił uwagę na ich obecny stan. Ani jedno, ani drugie nie grzeszyło w tym momencie czystością, co oczywiście musiał wykorzystać.
- Jak Ty teraz wyglądasz? - zapytał rozbawiony i pokręcił z dezaprobatą głową. - Musimy wrócić do akademii. I to natychmiast! - rzucił tonem nieznoszącym sprzeciwu, a następnie podniósł z ziemi reklamówki, którymi wcześniej niedbale rzucił. Nim ruszył w stronę akademii, przystanął i obejrzał się przez ramię. - Chodź. Wciąż nie mam żadnego lokatora - dodał zachęcająco, by zaraz puścić do niej oczko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saori
Adepci
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 24/12/2013
Age : 24

PisanieTemat: Re: Jeziorko    Nie Gru 29, 2013 1:51 am

Widząc zawiedzenie malujące się na jego umorusanej twarzy, nie mogła powstrzymać się od uśmiechu. Jednak gdy tylko chłopak usiadł na podmiękłej ziemi, mina ponownie jej zrzedła. Ludzie, przecież błoto bardzo ciężko sprać! Westchnęła ciężko, przymykając przy tym oczy i przez moment przebywała w takiej pozycji.
- Bracie... - zaczęła i pokiwała głową na boki - Jak mogłeś się tak upaprać - dodała z wyrzutem w głosie. Wreszcie wyprostowała się i wbiła wzrok w starszego braciszka. Dobrze wiedziała, że będzie musiała iść z nim do jego pokoju i zabrać jego spodnie do prania. Była bowiem niemalże stuprocentowo pewna, iż chłopak nie będzie miał bladego pojęcia jak się za to zabrać. Z drugiej strony mogłaby skazać go na łażenie z brązową plamą na tyłku... Ale nie. Nie jest aż tak wredna.
- Masz rację, braciszku. Wracamy do akademii, w trybie natychmiastowym! - kiedy wypowiadała te słowa, Yūto właśnie ją minął z ciężkimi zakupami w dłoniach. Kupił to niech targa (XD).
Biedna Saori zupełnie nie zrozumiała aluzji kryjącej się pod słowami brata dotyczącymi współlokatora. Ale cóż, kto zrozumie facetów... Szybszym krokiem zrównała się z bratem i wtedy też dostosowała tempo chodu do niego.
[zt oboje]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda
Siostrzenica dyrki
avatar

Liczba postów : 33
Join date : 26/12/2013
Age : 18
Skąd : jesteś...?

PisanieTemat: Re: Jeziorko    Sob Sty 25, 2014 11:41 am

Nie miała już siły iść dalej. Rozglądnęła się wokół. Znajdowała się niedaleko jeziorka. W oddali mogła dostrzec sylwetki wchodzących do budynku uczniów. Wydawali się tacy mali na tle zachodzącego powoli słońca.
Amanda podparła się o pień drzewa i powoli osunęła na miękką, wilgotną trawę. Oparła głowę o korę i przymknęła oczy.
To już trzeci raz w tym tygodniu, pomyślała. Miała już tego wszystkiego po nogawki. Nic jednak nie mogła z tym zrobić.
Ból, na szczęście, powoli zaczął już ustępować, więc Amandzie wracała zdolność czystego myślenia. Przycisnęła mocniej książkę do piersi i głośno wypuściła powietrze z płuc.
Dlaczego ona mnie o to pytała? I skąd mogła wiedzieć, że jestem w to wszystko zamieszana? Przecież nie mówiłam jej niczego o tym, kim jest moja ciotka. Może to dlatego, że już jakiś czas tu mieszkam? Ale...
Westchnęła. Wolała już się nad tym nie rozczulać. Co ma być, to będzie.
Blade promienie pomarańczowego, wrześniowego słońca zaświeciły jej prosto w oczy. Zacisnęła mocniej powieki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kiyoshi
Adepci
avatar

Liczba postów : 11
Join date : 20/01/2014
Age : 19
Skąd : się biorą dzieci? :c

PisanieTemat: Re: Jeziorko    Nie Sty 26, 2014 6:08 pm

Udał się nad jezioro, gdy tylko schował swoje wszystkie bagaże do - dzięki Bogu! - jednoosobowego pokoju. Nie zniósłby dzielenia swego nowego mieszkanka z jakąś tam hołotą, nie on. Bo jak taki samowystarczalny introwertyk miałby popaść w kontakt z innym osobnikiem podobnego wieku? Noł łej.
A to ciche jezioro z daleka wydawało się idealnym miejscem, by usiąść w spokoju i zapisać swe pierwsze spostrzeżenia co do niektórych uczniów w notesie, z którym nigdy się nie rozłączał. Już wiedział, których uczniów należy unikać (nie, nie tych agresywnych - z tymi dałby radę, chodzi mu raczej o tych gadatliwych), a którzy większego zagrożenia nie stanowią.
Można więc sobie wyobrazić jego zdziwienie, gdy dotarł na miejsce i zauważył dziewczynę siedzącą pod drzewem. Nie wycofa się, nie ma mowy, nie teraz. Wystarczy... No tak, toć Kiyoshi jej nie zauważył.
Uniósł wysoko głowę i zatrzymał wzrok gdzieś daleko przed sobą. Wystarczy, że pójdzie na drugi brzeg jeziora, może uda mu się uniknąć chociażby nawiązania kontaktu wzrokowego z tą nędzną człowieczyną. Tym bardziej, że to dziewczyna - one potrafią być naprawdę denerwujące.
Kougami miał jednak pecha tego dnia, bowiem gdy przechodził ze swoją uniesioną głową tuż przed czarnowłosą, potknął się. O jej nogi. I wywrócił się na ziemię, co spowodowało, że spadły mu z nosa okulary przeciwsłoneczne i ukryły się gdzieś w trawie. Twarzą natomiast zarył prosto w ziemię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda
Siostrzenica dyrki
avatar

Liczba postów : 33
Join date : 26/12/2013
Age : 18
Skąd : jesteś...?

PisanieTemat: Re: Jeziorko    Nie Sty 26, 2014 7:08 pm

Było jej tak błogo, tak przyjemnie. Promienie zachodzącego już słońca ogrzewały jej bladą twarz, delikatny wietrzyk muskał ją po twarzy.
Ból powoli już mijał, zostawało tylko chwilowe otępienie.
I senność. Tak potworna, że dziewczyna, nawet jeśli bardzo nie chciała, to chyba musiała się jej poddać.
Już prawie tonęła w objęciach Morfeusza, gdy ktoś tak brutalnie wybudził ją z letargu. Natychmiast otworzyła oczy i chciała poderwać się do pionu, ale ktoś leżał je na łydkach. Jej źrenice rozszerzyły się w geście największego zdziałania. Na jej nogach leżał jakiś nieznajomy chłopak.
 - K-Kim jesteś? - zapytała zszokowana.
Serce jej waliło. Nie za bardzo wiedziała, co zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kiyoshi
Adepci
avatar

Liczba postów : 11
Join date : 20/01/2014
Age : 19
Skąd : się biorą dzieci? :c

PisanieTemat: Re: Jeziorko    Pon Sty 27, 2014 5:12 pm

-Cholera jasna... - zaklął pod nosem i uniósł nieco głowę, po czym wypluł całkiem sporo ziemi z ust. A tak bardzo chciał uniknąć tego spotkania... No nic, trzeba się zmywać. Tylko najpierw znajdę okulary...
Zanim jednak przeszedł do pierwszej fazy swego planu, usłyszał za sobą głos dziewczyny.
-A co cię to ob-... - zaczął, odwracając się do niej, jednak przerwał, gdy ją ujrzał. Po prostu go zamurowało. Wbrew sobie poczuł, że serce zaczęło mu jakoś szybciej bić. Ta dziewczyna... czarnowłosa... była po prostu... piękna. Kiyoshi pierwszy raz poczuł coś takiego w stosunku do innej osoby. Powinien odpowiedzieć na zadane wcześniej pytanie, lecz zamiast tego przełknął jedynie całkiem głośno ślinę, nieświadomie połykając przy tym nieco ziemi, która wcześniej wpadła mu do ust. Przygryzł dolną wargę i zamrugał oczami. Opamiętaj się, ogarnij się, człowieku... Przecież... To tylko kolejna z tej zgrai niewyedukowanych idiotów...
-K-Kiyoshi Kougami... Ja... jestem nowym uczniem w tej szkole... - wydukał wreszcie, po czym wstał, jak na rodowitego Japończyka przystało i z przesadnym ukłonem niemal krzyknął - Miło mi cię poznać!
Nie zdawał sobie jednak sprawy, jak komicznie wyglądał z twarzą całą umorusaną w ziemi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda
Siostrzenica dyrki
avatar

Liczba postów : 33
Join date : 26/12/2013
Age : 18
Skąd : jesteś...?

PisanieTemat: Re: Jeziorko    Sro Sty 29, 2014 4:07 pm

Patrzyła na niego zaskoczona, nie do końca wiedząc, co powinna zrobić. Siedziała więc biedna, zdezorientowana pod drzewem, jak jedna wielka sierota.
Widziała, jak wypluwa ziemię z ust, słyszała, jak cicho klnie pod nosem. Przyglądała się mu uważnie, chciała mieć pewność, że nic mu nie jest. Czuła się winna. Wywnioskowała, że to przez nią się potknął i miała przecież powinność, by teraz jakoś mu pomóc.
Na jego słowa uśmiechnęła się lekko. Chyba nic mu nie było.
- Jestem Amanda Russell - przedstawiła się nieśmiało - Każdy jest tutaj nowy. - Uściśliła grzecznie.
Spoglądnęła na jego poczyniania zaskoczona. C...Co on robił?
- Czy... Czy ty jesteś Japończykiem? - zapytała zaskoczona.
Najpierw Włoszka, teraz on... Może jednak zmieni zdanie, co do kontaktów z ludźmi? Te wszystkie zwyczaje, charaktery, wychowanie - wszystko tak różnorodne, takie... Inne.
Wiele o tym wszystkim czytała, ale, przynajmniej od kiedy pamięta, nigdy nie spotkała żadnego obcokrajowca. Była dziwnie... Szczęśliwa? Podekstytowana?
Widziała, jak się przed nią kłania z twarzą całą w mokrej glebie. Także się podniosła, otrzepała i pochyliła przed nim. Chciała się dostosować.
- Mi też miło cię poznać. - powiedziała spokojnie, podeszła bliżej i wahając się chwilę, ujęła go pod brodę.
Nie wyglądał na uszkodzonego. Był jedynie odrobinę brudny, może miał z dwa siniaki...
-Trzeba cię opatrzyć - stwierdziła ze spokojem - Nie sądzę, że potrzeba tutaj pielęgniarki. Em...Jeśli chcesz, to mieszkam niedaleko... Możemy... Mogę... - powiedziała, nie wiedząc czy dobrze robi, czy powinna...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kiyoshi
Adepci
avatar

Liczba postów : 11
Join date : 20/01/2014
Age : 19
Skąd : się biorą dzieci? :c

PisanieTemat: Re: Jeziorko    Czw Sty 30, 2014 6:05 am

Zdał sobie sprawę, że chyba nie wypadł zbyt dobrze postępując tak, jak postąpił. Kultura japońska... Raczej tam nie pasowała. W tej całej Szkocji. Tak w ogóle... gdzie leży ta "Szkocja"? Niby wszyscy znają, ale jak przychodzi co do czego, to nikt nie wie, gdzie to jest, oprócz jej mieszkańców. Tak samo jak ze Słowenią.
-Ym, tak... Czy to... źle? - spytał, i spuścił wzrok na czubki swych butów.
Zdecydowanie zaskoczyło go, gdy dziewczyna podniosła się z ziemi i również się ukłoniła. A jeszcze bardziej się zdziwił, gdy ujęła go pod brodę. To było... zbyt wiele, jak dla niego. Jej dłoń była taka dziwnie delikatna i ciepła... Dotarło do niego, że powinien coś powiedzieć. I być bardziej śmiałym, w końcu takie wstydliwe zachowanie do niego raczej nie pasuje.
-Ta, chętnie. - odparł z lekkim uśmiechem i lekko ujął jej dłoń, zabierając ją ze swej brody. Trzymał ją tak chwilę w powietrzu na wysokości swej klatki piersiowej, patrząc przy tym Amandzie w oczy. Dopiero po chwili zorientował się, w jak dziwnej znajdują się sytuacji, więc niespodziewanie obrócił głowę gdzieś w bok i szybko puścił rękę dziewczyny. Następnie równie błyskawicznie się odwrócił i wypatrzył w ziemi swoje okulary, po czym je podniósł. Przetarł większość ziemi z twarzy i włożył z powrotem swoje okularki przeciwsłoneczne, odwracając się do dziewczyny.
-Tooo... Idziemy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amanda
Siostrzenica dyrki
avatar

Liczba postów : 33
Join date : 26/12/2013
Age : 18
Skąd : jesteś...?

PisanieTemat: Re: Jeziorko    Czw Sty 30, 2014 4:36 pm

- S-Skądże... - bąknęła
Kiedy schwycił jej dłoń i popatrzył głęboko w oczy, ta pąsowiejąc odwróciła wzrok. Udała, że szalenie zainteresowały ją czubki jej butów.
Czuła na sobie jego spojrzenie, ciężkie, uważne. Czuła się... Dziwnie.
Chłodny podmuch wiatru bawił się jej włosami, chłodem muskał jej twarz.
Słońce powoli zachodziło, robiło się coraz, zimniej i wietrzniej. Trzeba wracać.
 - Właściwie... - odezwała się nagle - Właściwie to cieszę się, że cię spotkałam. - Uśmiechnęła się do niego lekko - Nigdy, przynajmniej z tego co pamiętam, nie spotkałam Japończyka. To takie... - Zastanowiła się chwilę - Ekscytujące.
Kiedy puścił jej rękę, ta przypomniała sobie, że przed chwilą ją przecież trzymał. Jej dłoń była teraz taka ciepła.
Przytaknęła.
- Uhm, powinniśmy. Robi się zimno. To ten... Chodźmy - powiedziała i skierowała się w stronę przeciwną do wejścia do akademika.

[z/t] x2 do: Budynek dla personelu, pokój 34.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jeziorko    

Powrót do góry Go down
 
Jeziorko
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Kryształowe jeziorko
» Księżycowe Jeziorko

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Akademia Phobos :: Tereny wokół szkoły-
Skocz do: