IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój 124

Go down 
AutorWiadomość
The Queen
Mistrz Gry i w ogóle
avatar

Liczba postów : 133
Join date : 26/10/2013

PisanieTemat: Pokój 124    Nie Gru 22, 2013 5:46 pm

Średniej wielkości pokój. Ściany, jak w całej szkole, wyłożone są ciemną, starą cegłą. Po wejściu do pomieszczenia przez drewniane drzwi z prawej strony możemy dojrzeć wejście do łazienki. Idąc dalej, widzimy dwa łóżka obok których stoi szafka nocna z dwoma szufladami i lampką, mamy też sporą szafę z ciemnego drewna. Pokój oświetla nie tylko słońce, wpadające przez dwa okna, ale i wyglądający na wiekowy żyrandol. Całość jest dość przytulna. Jednym słowem – da się żyć.
Lokatorzy: Yūto Shirane
***
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://akademia-phobos.forumpl.net
Yūto
Adepci
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 21/12/2013
Age : 24

PisanieTemat: Re: Pokój 124    Nie Gru 29, 2013 2:20 am

Całą drogę przemilczał, gdyż był zbyt zajęty swoimi myślami, a poza tym nie widział potrzeby odzywania się. Saori szła tuż przy jego boku i tylko to, w tym momencie, liczyło się dla chłopaka. Po dotarciu do swego pokoju, położył reklamówki na podłodze, a zaraz obok nich wylądowały buty. Następnie rozejrzał się po swoim pokoju. Był praktycznie pusty, bowiem nie przywiózł ze sobą zbyt wiele rzeczy, ale dzięki temu zachował porządek w tym miejscu. Dostrzegając wystające spod łóżka pewne czasopismo, podszedł tam i bardzo dyskretnie stopą wsunął je na swoje miejsce. Teraz już mógł poświęcić całą swą uwagę Saori.
- Możesz zamknąć drzwi. Najlepiej na klucz - powiedział jak najbardziej poważnie, gdyż nie chciałby mieć niepowołanych gości w tak ważnej chwili swojego życia. - I rozgość się - rzucił z grzeczności, chociaż doskonale zdawał sobie sprawę, że i bez tych słów siostra by to zrobiła. Z szerokim uśmiechem zdjął z siebie płaszcz, kładąc go na oparcie krzesła, a potem zrobił to samo z koszulką. Pozostając w spodniach, odwrócił się do kobiety i podrapał się z zakłopotaniem po głowie. Nie był egoistą, dlatego nie mógł jej tak zostawić. Na szczęście szybko zdążył wpaść na pewien doskonały plan.
- Może wykąpiemy się razem? Jak za starych, dobrych czasów? - zapytał z łobuzerskim uśmiechem, podchodząc do młodszej siostrzyczki, a następnie wymierzył jej delikatnego pstryczka w nos. - Obiecuję, że dotrę do każdego brudnego miejsca i porządnie je wyszoruję~.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saori
Adepci
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 24/12/2013
Age : 24

PisanieTemat: Re: Pokój 124    Nie Gru 29, 2013 2:41 am

Dziewczyna całą drogę skrupulatnie uważała, żeby przez przypadek nie dotknąć brudnymi dłońmi czystych ubrań, jakie miała na sobie. Nie to, żeby była jakąś pedantką, ale brudna chodzić też nie lubiła. Rozmyślała także o wielu sprawach i korzystała z ostatnich chwil jakie mogła spędzić na łonie natury. Niedługo rozpocznie się szkoła, będzie dużo nauki i tyle po jej wolności...
Przed wejściem do pokoju brata pozwoliła wejść mu jako pierwszemu. Zamykając za sobą drzwi, zdjęła niedbale stopami buty, po czym przesunęła je pod ścianę. Potem szybciutko zlokalizowała prowizoryczny wieszak na ubrania w postaci jakiegoś gwoździa wbitego w ścianę, jednak tu pojawił się problem. Chciała zdjąć z siebie płaszcz oraz szalik, którym owinęła szyję, lecz uniemożliwiały jej to brudne dłonie. Miała zamiar właśnie udać się do łazienki, kiedy to jej półnagi brat objawił się przed nią. Uporczywie wbijała wzrok w jego oczy, coby nie pomyślał sobie czegoś dziwnego, gdyby zaczęła wzroczyć po jego idealnie wyrzeźbionej klacie i uśmiechnęła się do niego, aby ukryć zażenowanie.
- Erm... - zaczęła i odchrząknęła cicho, czując się dość niezręcznie w obecnej sytuacji.
- Ja muszę umyć jedynie dłonie. Kąpię się codziennie, wiesz? - powiedziała, robiąc minę typu: Żartujesz sobie ze mnie? i po pstryczku od brata, zmarszczyła nieco nosek. Nie komentując już jego kolejnej, dwuznacznej wypowiedzi po prostu w pełnym "umundurowaniu" skierowała kroki do łazienki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yūto
Adepci
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 21/12/2013
Age : 24

PisanieTemat: Re: Pokój 124    Nie Gru 29, 2013 3:01 am

Mała żyłka wyskoczyła mu na czole i zaczęła niebezpiecznie pulsować. Nienawidził być przez nią ignorowany. Tocząc ze sobą wewnętrzną walkę skierował się, zaraz za siostrą, do łazienki. Pomimo ogromnego niezadowolenia, przywołał na twarz uśmiech. Co prawda wyglądał teraz jakby zjadł cytrynę i starał się za wszelką cenę utrzymać dobrą minę do złej gry, ale kto by się tym teraz przejmował? - Też się kąpię, ale razem jest raźniej - zauważył, pragnąc przekonać dziewczynę do swojego pomysłu, który wcale nie należał do najgłupszych. Nim Saori zdążyła wykonać w łazience jakikolwiek ruch, wyprzedził ją i stanął naprzeciwko niej. Położył dłonie na jej ramionach, po czym spojrzał głęboko w niebieskie oczy.
- Pamiętasz jak byłaś mała? Cały czas byłaś taka otwarta. Nawet na mnie. Zawsze za mną latałaś i chciałaś pobawić się ze swoim starszym braciszkiem - przypomniał siostrze te piękne wspomnienia, a na samą myśl o tamtym czasie westchnął ze smutkiem. Gdzie podziała się tamta istota, która była w niego tak zapatrzona? - A propos otwierania... - zaczął niepewnie, opierając swoje czoło o te rudowłosej. - Kiedy twoje nogi otworzą się przede mną? - zadał pytanie, ani na moment nie odwracając wzroku od jej oczu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saori
Adepci
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 24/12/2013
Age : 24

PisanieTemat: Re: Pokój 124    Nie Gru 29, 2013 3:28 am

Gdy tylko weszła do łazienki, chciała umyć ręce, jednak wtedy przed nią wyrósł jej brat. Wyglądał na zdenerwowanego, choć starał się zakryć to uśmiechem. Siostry jednak nie oszuka. Po tylu latach spędzonych razem mogła czytać w nim jak w otwartej księdze.
- Jak dobrze zauważyłeś, razem kąpią się tylko dzieci - powiedziała spokojnym, stonowanym głosem i z zawieszonymi w przestrzeni powietrznej dłońmi wlepiła wzrok w jego oczy.
- Owszem, pamiętam i uważam swoje dzieciństwo za udane - powiedziała i westchnęła cicho. - Trudno jednak żebym i teraz chciała się z tobą bawić. Jestem prawie pełnoletnia i powinnam nieco dojrzeć, prawda? - spytała nie ukrywając smutku, jaki sprawiła sobie sama tymi słowami. Dorosłość ssie. A istota zapatrzona w niego po prostu zyskała własny rozum (XD). Chciała się mu wyrwać i zwyczajnie umyć ręce, dotarło do niej jednak, do czego pił jej brat.
- Wiesz, braciszku... Czasami mam ochotę objąć cię wokół szyi - rzuciła z lekkością i uśmiechem na twarzy.
- Na przykład drutem kolczastym - po tej wypowiedzi położyła mu brudne dłonie na policzkach i rozciągnęła je nieco. W takich momentach zawsze panikowała i zakrywała swoje zawstydzenie tanimi akcjami oraz naciąganą ironią. Do tej pory jednak nie przyzwyczaiła się do tego, iż jej brat cierpi na kompleks siostrzyczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yūto
Adepci
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 21/12/2013
Age : 24

PisanieTemat: Re: Pokój 124    Nie Gru 29, 2013 4:03 am

Nie mógł zrozumieć swojej siostry, chociaż bardzo się starał. Niby co złego było w zabawach w tym wieku? To jakaś zbrodnia? Pomimo że te pytanie cisnęły mu się na usta, tak jedynie zacisnął wargi, powstrzymując się od zbędnego komentarza.
Słuchał z zapartym tchem jej dalszych słów. Cóż... może niekoniecznie przypadły mu do gustu bzdury o drucie kolczastym, niemniej jednak postanowił to rzucić w niepamięć i skupić się na wcześniejszym zdaniu. Przez chwile pozwolił jej bawić się swoimi policzkami, jednak szybko zaczęło go to denerwować. Z tego powodu złapał za jej dłonie, po czym położył na swoich biodrach. Z zawadiackim uśmieszkiem objął dziewczę w pasie i przycisnął do swojego ciała.
- Możesz mnie przytulać ile dusza zapragnie. Jestem cały Twój, więc o cokolwiek poprosisz, tak postaram się to zrobić. O ile uznam ową prośbę za rozsądną - dodał szybko, żeby uniknąć w przyszłości jakichkolwiek nieporozumień. Trzymając ją wciąż w niedźwiedzim uścisku, przymknął oczy i złożył czuły pocałunek w kąciku ust Saori. Zaraz potem oddalił głowę, oblizał lubieżnie usta, by wreszcie zjechać dłońmi na pośladki siostry, które mocno ścisnął. Przy tej czynności uchylił nieśpiesznie powieki i posłał Rudej uroczy, szeroki uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saori
Adepci
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 24/12/2013
Age : 24

PisanieTemat: Re: Pokój 124    Nie Gru 29, 2013 4:35 am

Zabawy same w sobie to nic złego, ale zabawy z bratem, na dodatek takie, o jakich myśli, to już inna sprawa. I mimo iż Saori sama nad tym ubolewa, nie ma powrotu do dzieciństwa, niestety.
Dziewczyna naprawdę doskonale się bawiła, miętoląc w dłoniach część jego twarzy, jednak gdy chłopak zabrał jej dłonie i położył na swoich biodrach, aż się w niej zagotowało.
- Co robisz?! – pisnęła i wydęła naburmuszona wargę.
- Będę musiała to wszystko wypr… - miała zamiar zrobić mu wywód o tym, jak ciężko sprać błoto, ileż to w tym momencie narobił jej kłopotów, jaki to nieodpowiedzialny i lekkomyślny jest, kiedy jednak zniweczył jej plany przyciskając ją dość mocno do siebie. Niewiele myśląc, odruchowo położyła dłonie na jego klatce piersiowej i zaczęła go od siebie odpychać, jednak Yūto okazał się być dla niej za silny. W końcu klasa sportowa, 170 coś wzrostu oraz mięśnie robią swoje.
- A więc proszę Cię, żebyś mnie puścił – powiedziała, jednak wbrew zamierzeniom, nie zabrzmiało to zbyt stanowczo. Z całego zawstydzenia, które teraz odczuwała, nawet głos lekko jej zadrżał. Na to wszystko brat postanowił pocałować ją w takim miejscu! Jej zdenerwowanie rosło z każdą chwilą, a wraz z nim soczysty rumieniec na twarzy dziewczyny. Swoją sytuację jednak chłopak przypieczętował chwytem za pośladki. Dziewczyna ze zdwojoną siłą ponowiła próbę odepchnięcia się od chłopaka, jednak dłonie śliskie od błota ześlizgnęły się z jego klatki, a jej ręce poszybowały między jego głową, jakby chciała objąć go za szyję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yūto
Adepci
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 21/12/2013
Age : 24

PisanieTemat: Re: Pokój 124    Nie Gru 29, 2013 10:02 pm

Był tak wiele razy odtrącany przez Saori, że przestał się tym przejmować i ignorował jej nieudolne próby uwolnienia się. Najgorzej było ze słowami, których akurat nie mógł puścić w niepamięć. Jakkolwiek ważne by one nie były, tak musiały zaczekać, bowiem dopiero teraz dostrzegł jej zarumienioną twarzyczkę.
- O losie... co z Tobą? - zapytał poważnie zmartwiony, ale za długo nad tym nie dumał. - Jak jest Ci gorąco, to dlaczego nie zdejmiesz zbędnych szmatek? - zauważył, kręcąc z dezaprobatą głową. Niektóre osoby pozostaną dziećmi nawet po osiągnięciu pełnoletności, czego Saori była doskonałym przykładem. Przez cały czas musiał się o nią martwić. Z głośnym westchnieniem zaczął ściskać jej pośladki w celu uspokojenia się. Ten sposób zadziałał, gdyż nie minęło dużo czasu, a już ochłonął. Teraz mógł w spokoju wrócić do jej wcześniejszych słów. Ciężko było ją puścić, dlatego posunął się do drastycznych środków. Jednym, mocnym ruchem popchnął dziewczę w stronę umywalki i w trybie natychmiastowym odwrócił się od niej. Odniósł wrażenie, że włożył do tego zbyt wiele siły, ale cóż... koniec końców wysłuchał i dostosował się do prośby siostry. W milczeniu zerknął na swoją klatkę piersiową. Cholera, teraz to dopiero potrzebował kąpieli. Westchnął kolejny raz tego dnia, po czym, nie przejmując się obecnością siostry, zaczął się rozbierać. Zimny prysznic i tak mi się przyda, pomyślał, rzucając spodnie na podłogę. Nie minęło dużo czasu, kiedy pozbył się skarpetek oraz bokserek. Potem rozpuścił włosy, a gdy miał wchodzić do kabiny prysznicowej, przypomniało mu się o ubraniach. Był tak skupiony na własnych czynnościach, że zapomniał o obecności Saori. Dopiero teraz odwrócił się do niej i wskazał dłonią drzwi.
- Mogłabyś przynieść mi coś czystego? - poprosił, jednak nie czekał na odpowiedź. Wszedł pod prysznic i zacząć się myć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saori
Adepci
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 24/12/2013
Age : 24

PisanieTemat: Re: Pokój 124    Pon Gru 30, 2013 12:52 am

- Bo mam brudne ręce, a nie chcę pobrudzić ubrań! - wyjaśniła najspokojniej jak potrafiła, choć i tak głos drżał jej ze zdenerwowania, po czym obrzuciła wzrokiem jego półnagie ciało.
- Poza tym... Nie będę się przy Tobie rozbierać, zboczeńcu! - powiedziała z wyrzutem nieco zbyt wysokim głosem i chciała jeszcze coś dodać, jednak wtedy braciszek bezpardonowo pchnął ją w stronę umywalki. Jako iż dziewczyna zupełnie się tego nie spodziewała, poleciała na element wyposażenia łazienki i z impetem w niego uderzyła.
- Auaa... - jęknęła cicho, aby, jeśli to możliwe, brat tego nie usłyszał i wzrokiem zbadała siłę destrukcji owej kolizji. Jak na razie, śladów żadnych nie było. Umywalka cała, a i Saori w miarę do użytku. Westchnęła ciężko, jakby właśnie w głowie mówiła: "Boże, za coś mnie pokarał takim bratem" i odkręciła wodę w umywalce. Starając się nie pomoczyć rękawów swojego jesiennego prochowca, powoli acz dokładnie umyła ręce z błota. Zadowolona z faktu, iż już może się rozebrać (oczywiście w ramach rozsądku), odwróciła się do brata, gdyż się do niej zwrócił. I aż ją zamurowało. Zapomniała języka w gębie na ten widok. Nagi. Brat. NAGI BRAT. To było dla niej za wiele. Nic nie mówiąc zasłoniła twarz rękami i zrobiła taktyczny odwrót ku drzwiom łazienki. Po omacku zaczęła szukać klamki, miotając się jak wesz na grzywce, aż wreszcie wyleciała z pomieszczenia jak z procy, nie zamykając nawet za sobą drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój 124    

Powrót do góry Go down
 
Pokój 124
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój Chemika
» Pokój Wspólny
» Pokój 189; Kou Mukami i Axel Ledger
» Pokój #113
» Pokój Luizjany(władcy)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Akademia Phobos :: Akademik chłopców :: Pierwsze piętro-
Skocz do: